Czas wielkich zmian na lotnisku Kraków-Balice

News

W przeciągu pierwszych siedmiu dni, w których funkcjonował nowy terminal, skorzystało z niego około siedemdziesiąt tysięcy osób. Zdecydowana większość podróżnych przyznawała przy tym, że zmiana robi ogromne wrażenie. Sformułowanie takie było charakterystyczne przede wszystkim dla tych osób, które jeszcze nie tak dawno musiały korzystać z jego starej części. Jeden z turystów zażartował nawet, że przez moment zastanawiał się, czy rzeczywiście wylądował w Krakowie, a nie można nie zgodzić się z tym, że jest to warty podkreślenia komplement. Warto przy tym przypomnieć, że we wrześniu uroczyście otwarto nie tylko sam terminal, ale również stację kolejową Kraków Lotnisko w jej zmodernizowanej formie. W końcu można zatem mówić o tym, że stolica Małopolski może się pochwalić wygodnym połączeniem z portem lotniczym.

Jest to miła odmiana po okresie, w którym pasażerowie byli skazani na gniecenie się w przepełnionych autobusach poruszających się trasą skazującą ich na zwiedzanie sporej części miasta. Składy są nowoczesne, mogą jednorazowo pomieścić do stu pięćdziesięciu pasażerów, jeżdżą regularnie, a do tego nie muszą już korzystać z jednego tylko toru. Sam przejazd do centrum nie zajmuje nawet dwudziestu minut i to pomimo tego, że na trasie powstały aż trzy nowe stacje. Pociągi kursują też na tyle często, aby ich obecność rzeczywiście pomagała podróżnym. Pierwsze pojawiają się na trasie już o czwartej nad ranem, ostatnie zaś ruszają w okolicach północy. Co więcej, bilet jest wyjątkowo opłacalny, kurs z centrum na lotnisko to bowiem wydatek zaledwie ośmiu złotych w jedną stronę (14, jeśli kupujemy bilet w obu kierunkach). Atrakcyjność najnowszej stacji również nie jest dziełem przypadku, mówimy bowiem o wspólnej inicjatywie opracowanej przez PKP PLK oraz Kraków Airport. Pasażerowie nie muszą już wysiadać i wsiadać przy czymś, co przystankiem było jedynie z nazwy.

Dziś w miejscu dawnej wiaty powstaje duży i dobrze przygotowany parking dla samochodów i autobusów. Co więcej, z nowego przystanku kryta przyłączka prowadzi wprost do nowego terminalu. Dzięki temu zarówno pasażerowie przylatujący do Krakowa, jak i ci, którzy odlatują z tego miasta, mogą liczyć na komfortowe warunki i wysoką jakość usług. Coraz częściej mówi się przy tym, że to, co obserwujemy, jest zaledwie początkiem wielkich zmian, a pełen efekt stanie się widoczny dopiero wówczas, gdy remontu doczeka się stara część lotniska. Dojdzie do tego zresztą już za parę miesięcy. W nowym terminalu zrezygnowano z dotychczas stosowanego podziału na loty krajowe i międzynarodowe, na obsługę mogą więc liczyć wszyscy pasażerowie. Co więcej, są tu odprawiani nie tylko ci z nich, którzy wybierają się do państw strefy Schengen, co jest kolejnym ułatwieniem. Nowością są też trzy wieże przyrękawowe oraz plany budowy trzech rękawów przeznaczonych dla samolotów.